Logowanie

Login:
Hasło:

Sezon 2011

Udostępnij

Stal Rzeszów - Stal Gorzów 03.04.2011
Na inaugurację sezonu 2011 do oddalonego o prawie 700 kilometrów Rzeszowa dojeżdża różnymi środkami transportu około 130 fanów gorzowskiej Stali. Na trasie w nocy Stilon atakuje skład autokaru. Nie udaje nam się zatrzymać kierowcy i po chwili mamy wahadło. Nasza porażka. W stolicy Podkarpacia meldujemy się ponad trzy godziny przed meczem, gdzie zostajemy poinformowani, że nie zostaniemy wpuszczeni na stadion bo jest za wcześnie. Pozostawieni sami sobie udajemy się do niedalekiego Mcdonaldu na przysmaki. W trakcie meczu ograniczamy się do dopingu. Długa droga i słaba jazda naszych „żużloków” odbija się na naszych śpiewach, które tego dnia stoją na słabym poziomie. Kilka słów o gospodarzach… Miejscowi rozciągają sektorówki tworzące napis „Żurawie” i wystawiają młynek. Obok sektora przypłotowe występy, wypinanie dupy, pokazywanie przyrodzenia, a nawet poczęstunek wódką i piwem wraz z butelkami. W Gorzowie jesteśmy w poniedziałek rano. 1.z.10

Stal Gorzów - Włókniarz Częstochowa 10.04.2011
Rozpoczęcie sezonu 2011 przy Śląskiej przywitaliśmy godną oprawą. W trakcie prezentacji w górę idzie transparent o treści PROUD TO BE YELLOW. Nad nim na siatce pojawia się postać kibica w bluzie Stali. Całość uzupełnia ok. 400 żółtych machajek. Efekt oprawy bardzo nas zadowala. Powodzenie choreografii w dużej mierze było związane z nowym umiejscowieniem młyna, które daje nam dobre perspektywy na dalszą działalność. W naszym sektorze ponad 300 osób i duża mobilizacja oraz zorganizowanie, co przekłada się na solidny doping, któremu przeszkadzała jedynie muzyka z głośników. Trenujemy kilka nowych przyśpiewek. Przez cały mecz trwa zadowalająca komunikacja ze stadionem, który chętnie włączał się do dopingu. W kilku momentach jesteśmy naprawdę głośno. Cieszy również coraz większa ilość barw na stadionie. Goście byli słyszani w naszym sektorze tylko jeden raz. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Unia Leszno 25.04.2011
W młynie zjawia się ok. 400 najzagorzalszych fanów gorzowskiej dumy. Zawieszamy na barierkach fanę ULTRAS STAL i transparent o treści „NIESPEŁNIONE RZĄDU OBIETNICE - TEMAT ZASTĘPCZY - KIBICE”. Na płocie sektora gości ląduje trans z identycznym hasłem. Na prezentacji machamy kilkoma flagami o średnicy 3 metry na 3. Przez cały mecz jedziemy z solidnym dopingiem, do którego podłączał się cały stadion. Leci też trochę bluzgów. Unia z naszej perspektywy niesłyszalna, w oczy rzucała się chorwacka (?) flaga, którą machali. Zawarcie1947

 

Unia Tarnów - Stal Gorzów 01.05.2011
W odległym Tarnowie melduje się 43 kibiców Stali. Nie wieszamy flag i odpuszczamy doping. Gospodarze natomiast śpiewają przez cały mecz, pomimo niekorzystnego dla nich wyniku. Zawijamy się po 14 biegu by zdążyć na pociąg. 10 minut przed odjazdem jesteśmy jeszcze pod stadionem. Taksówkarze dzięki szybkiej i brawurowej jeździe dowożą nas pod dworzec główny, a dwójce z nas udaje się nawet zrobić niezbędne zakupy na pobliskiej stacji. Z Tarnowa wyjeżdżamy więc z uśmiechem na twarzy. Do Gorzowa docieramy w poniedziałek przed 10. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Falubaz Zielona Góra 08.05.2011
To był wyjątkowy wieczór. Przed meczem derbowym tradycyjnie duża mobilizacja. Na młynie zjawia się około 500 kiboli KSSG, większość zaopatrzona w żółtą koszulkę i szal. Debiut zalicza nasza nowa fana - EDWARD JANCARZ, upamiętniająca legendę i bohatera żółto-niebieskich. Przed pierwszym biegiem prezentujemy oprawę. W górę idą dwa transparenty na kijach o treści „CO MA WISIEĆ NIE UTONIE”. Do tego rozwijamy sektorówkę prezentującą spacerującą po wodzie Myszkę Miki ze sznurem wokół szyi. Oprawę uzupełniają dwie flary morskie. Już na dobre kilkadziesiąt minut przed meczem ruszamy z dopingiem, który przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Stadion podłączał się już nie tylko do Szkocji i przyśpiewek na dwie strony… Kibice zgromadzeni na Jancarzu dopingowali klub wraz z młynem niemal przy każdej przyśpiewce zaintonowanej przez sektor 60. Kibice Falubazu, którzy przyjechali do Gorzowa w 1500 osób, nie byli w stanie przebić się przez żółtą siłę. 13 tysięcy gorzowian przed końcem spotkania zatańczyło ponadto zwycięskie Labado. Bardzo dużo ludzi na trybunach w klubowych koszulkach oraz szalikach. Przez cały mecz nasz sektor filmuje gorzowska psiarnia. Tradycyjnie sporo „pozdrowień” dla zielonogórzan i nie tylko. Falubaz na prezentacji rozwija swoją oprawę w asyście petard, a pod koniec meczu odpala race. Goście byli słyszalni na pierwszym łuku gdy wykorzystywali momenty przestojów w naszym dopingu, ale szybko byli zagłuszani śpiewami żółto-niebieskich. Większość w zielonych koszulkach, wywieszają sporo flag i dwa transparenty. Zawarcie1947

 

Sparta Wrocław - Stal Gorzów 22.05.2011
Do Wrocławia dociera około 220 kibiców Staleczki. Jeszcze przed wejściem na sektor zaczynają się cyrki. Swoją obecnością zaszczyca nas Krystyna Kloc, która wraz z ochroniarkami kontroluje wnoszone flagi i transparenty. Szczególnie interesuje ją dwuczęściowy trans o łącznej długości ok. 35 metrów o treści: „Żaden hiPOkryta głosu kibiców nie zdusi. Nie damy zrobić z Polski drugiej Białorusi!”. Do Lady Kloc chyba nie przemawia przesłanie, bo w żołnierskich słowach tłumaczy nam, że płótna na stadion nie wniesiemy. Wszystko filmuje dwoma kamerami ochrona i policja. Ci ostatni przyjechali za nami aż z Gorzowa i cały czas wykonywali darmowe fotki. Chyba nas lubią.
Część kibiców Stali wchodzi na stadion dopiero w trakcie meczu, ze względy na problemy z listami obecności. Kibice Sparty malują nam na poczekaniu transparent o wyżej wymienionej treści. Jeden z nich wrzuca nam reklamówkę z płótnem (szacun) i ma problemy z ochroną. Cała akcja kończy się dla kibica z Wrocławia na komendzie. My wywieszamy trans na płot, ale niedługo później próbuje go zabrać ochrona i w efekcie materiał drze się na kilka części. Do 10 biegu trwa protest na stadionie, z którego niestety wyłamują się piknikowcy Sparty siedzący kilka sektorów obok klatki gości. Po 10 gonitwie jedziemy z dopingiem. Śpiewamy zarówno pieśni sławiące nasz klub, jak i antyrządowe i antykomunistyczne. Udaje nam się zachęcić skromny młyn Sparty do zabawy na dwie strony przy „Donald matole…”. Po meczu udaje się nam szybko wyruszyć do domu. Warto też zaznaczyć, że lecą pierwsze bany wyjazdowe dla spitusów z autokarów.

Podziękowania dla Sparty za transparent. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Apator Toruń 29.05.2011
W młynie około 380 osób. Tego dnia wieszamy dwie flagi: EDWARD JANCARZ oraz KS STAL GORZÓW na górze sektora. Przed meczem pod naszym sektorem umieszczamy transparent upamiętniający byłego zawodnika Stali - Mateja Ferjana. Stadion uczcił pamięć Słoweńca minutą ciszy. Na prezentacji oprawa happeningowa z dwuczęściowym transparentem: „MOŻE WYBORCZĄ TEŻ TUSK ZAKAŻE GDY GAZETAMI ZASŁONIMY TWARZE”. Do tego cały sektor zaczytuje się w gazetach oczywiście przysłaniając facjaty. Po czasie na sektorze wybucha spontaniczna wojna na kule ze zgniecionych kartek. Od pierwszego do czwartego biegu nie prowadzimy dopingu w ramach protestu antyrządowego. Później bawimy się już normalnie.
Apator momentami słyszalny, na płocie wieszają kilka flag. Zawarcie1947

 

Apator Toruń - Stal Gorzów 05.06.2011
Do grodu Kopernika dociera ok. 200 kibiców Stali. Wywieszamy flagę DELEGACJA. Z początku zaznaczamy swoją obecność, później odpuszczamy doping, by ruszyć z nim pełną parą po 10 wyścigu. Dodało to chyba skrzydeł naszym zawodnikom, którzy ratują punkt bonusowy i po meczu dziękują nam za wsparcie. W pewnym momencie śpiewamy też na dwie strony z młynem Apatora znany szlagier „Donald matole…”.

Warto zaznaczyć, że dzień przed meczem dwunastoosobowa delegacja ze Stali wspiera naszego najmłodszego, jedenastoletniego wojownika, który debiutuje w zawodach MMA. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Sparta Wrocław 12.06.2011
W młynie tego dnia około 370 osób stojących za faną ULTRAS STAL. Na prezentacji rozwijamy oprawę, na którą składały się sreberka, trzy sektorówki oraz dwuczęściowy transparent o treści: „KIERUJĄC SIĘ SERCEM I ROZUMEM ZA STALĄ STOIMY MUREM”. Na sektorówach postacie z reklamy TP SA i przerobione logo tegoż operatora. Efekt bardzo dobry. Cały mecz dopingujemy i bawimy się z resztą stadionu.

Jeśli chodzi o usmarowany płot w sektorze gości, na który skarżyła się Sparta i kilka ekip przed nimi… Odpowiadają za to niesławne ochroniarki z Adlera, z którymi nie podejmujemy żadnych rozmów. Niemniej sprawę obgadamy z zarządem klubu. Zawarcie1947

 

Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów 19.06.2011
Na południe dociera około 700 fanów gorzowskiej Stali. Przed wyjazdem przy autokarach trochę zamieszania z listami wywołanego przez policję. Mamy ze sobą transparent „NIEZALEŻNIE OD DYSCYPLINY RAZEM WALCZYMY”. Nie zdążamy go wywiesić, ponieważ mecz zostaje odwołany. Podobnie ma się sytuacja z fanami. Prezentujemy mimo to oprawę o treści: „JESTEŚCIE MALI PRZY WIELKIEJ STALI”, składającą się z sektorówki oraz dwóch transparentów. Ochrona przetrzymuje nas na stadionie kilkadziesiąt minut po opuszczeniu obiektu przez zielonogórzan. Pomimo mocno padającego deszczu bawimy się trenując nową przyśpiewkę i pozdrawiając jednego z miłośników białej kiełbasy w czarnym rynsztunku. W domu meldujemy się po godzinie 12 w nocy. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Unia Tarnów 26.06.2011

Na jednym z najsłabszych pod względem kibicowskim meczów w tym sezonie w młynie melduje się ok. 280 kibiców Stali. Wieszamy fany KS STAL GORZÓW i EDWARD JANCARZ. Tego dnia nie prezentujemy oprawy, za to cały mecz dopingujemy. Sektor gości świecił pustkami, zasiadło w nim jedynie kilka osób. Zawarcie1947

 

Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów 30.06.2011 (przełożony z 19.06.2011)
Na powtórne starcie z sąsiadami z południa wyrusza ok. 600 kibiców Staleczki. Na płocie wieszamy fany EDWARD JANCARZ oraz KS STAL GORZÓW. Przez cały mecz prowadzimy bardzo dobry i głośny doping, co potwierdzały liczne gwizdy dobiegające z sektorów gospodarzy. Po 10 biegu idzie w górę nasza oprawa. Składały się na nią Sektorówka i dwa transparenty o treści: „STAL GORZÓW MOŻE POWODOWAĆ FANATYZM” z trupimi czaszkami. Do tego rozwijamy sektorówkę przedstawiającą czachę, znak radioaktywności oraz skrzyżowane race. Pod płótnem zostają odpalone stroboskopy i świece dymne. Gdy sektorówka zostaje zwinięta machamy flagami na kij. Całość wypada niezwykle okazale. Po meczu spokojnie wracamy do domu. Zawarcie1947

 

Unia Leszno - Stal Gorzów 03.07.2011
Ligowe rozgrywki nie zwalniają tempa. Po czwartkowej powtórce w Zielonej Górze kibiców KSSG czekał w niedzielę kolejny wyjazd. Tym razem do Leszna, gdzie zameldowało się nas ok. 200 osób. Przez cały dzień spotkanie stało pod znakiem zapytania, ze względu na warunki atmosferyczne. Na trasie dowiadujemy się, że mecz zostaje przełożony z godziny 17 na 19. Już na stadionie start zawodów opóźnia się jeszcze bardziej. Jeszcze w trakcie przygotowywania toru zaznaczamy swoją obecność na stadionie Smoczyka. Śpiewamy jeszcze przed samym rozpoczęciem i między pierwszymi biegami. Nie zabrakło „pozdrowień” dla Donalda. Później doping siada i ogranicza się do pojedynczych śpiewek podczas meczu. Na płocie wieszamy tego dnia fanę DELEGACJA. Nie prezentujemy oprawy. Zawarcie1947

 

Włókniarz Częstochowa - Stal Gorzów 17.07.2011
Na sektorze gości tego dnia melduje się 22 kibiców Stali. To nasza najsłabsza liczba wyjazdowa w tym sezonie. Spotkanie pod względem kibicowskim bez historii. Nie wieszamy flag i nie prowadzimy dopingu. Nasi zawodnicy po słabiutkim pojedynku przegrywają dwoma punktami mecz.
Gospodarze dopingują przez całe spotkanie, ale ich młynek prezentował się raczej skromnie. Fanatycy CKM-u również nie wieszają fan. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Stal Rzeszów 04.08.2011 (przełożony z 31.07.2011)
Mecz decydował jedynie o tym, czy w pierwszej rundzie play off zmierzymy się z Lesznem u siebie czy na wyjeździe. W młynie słaba frekwencja - ok. 200 osób stojących za faną EDWARD JANCARZ. Przez cały przebieg spotkania dopingujemy, ale brak emocji powoduje, że nie zaprezentowaliśmy tego dnia naszego całego potencjału. W ostatnim wyścigu dochodzi do upadku naszych zawodników, ostatecznie jednak pomimo stłuczeń i rozcięć nic poważniejszego im się nie stało. W powtórce jedzie osamotniony Bartek Zmarzlik, który ratuje bonusa. Oznaczało to, że w najbliższą niedzielę żółta horda zawita do Leszna. Zawarcie1947

 

Unia Leszno - Stal Gorzów 07.08.2011
Do Leszna dociera około 500 kibiców Stali. Mecz, tak jak w rundzie zasadniczej, początkowo przesunięty o dwie godziny ze względu na zły stan toru. Wieszamy fany DELEGACJA oraz KS STAL GORZÓW. Prezentujemy bardzo głośny doping. Niestety, sędzia postanawia odwołać spotkanie. Po meczu dwóch kibiców Unii wybiega na murawę i zostają złapani przez ochronę. Intonujemy odpowiednią pieśń po czym wracamy do środków transportu. Zawarcie1947

 

Unia Leszno - Stal Gorzów 14.08.2011 (play off)

Do Leszna na powtórkę ćwierćfinału przybywa ok. 600 Stalowców. Jeden z kibiców dociera na spotkanie… rowerem. Tak więc na mecz rozpoczynający się o 19 wyruszył o 5:30 rano. Z nami podróżują fany DELEGACJA oraz KS STAL GORZÓW. W klatce duża mobilizacja, co przełożyło się na głośny doping w początkowej fazie spotkania. Nasi zawodnicy szybko zdobywają wysoką przewagę nad rywalami i nieco się rozluźniamy. Po 14 biegu Stal zapewnia sobie zwycięstwo i niemal pewny awans do półfinału. W doskonałych nastrojach oczekujemy na wypuszczenie z sektora i zmierzamy do domu. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Unia Leszno 21.08.2011 (play off)

Na stadionie im. Edwarda Jancarza zasiada 14 tysięcy widzów, co umacnia nas na pozycji lidera frekwencji żużlowej Ekstraligi. W młynie około 450 fanów Staleczki, którzy stają za fanami BORN TO BE WILD i EDWARD JANCARZ. Na stadionie zaczyna pachnieć mocno Białorusią. Przed meczem milicja z psami sprawdza wszystkie sreberka przygotowane na oprawę oraz 70-metrową sektorówkę. Również przed zawodami cwaniak z gazem w ręku przegania ludzi ze schodków i każe stać na wyznaczonym miejscu. Oczywiście przez cały mecz sektor jest filmowany z kilku stron. Na prezentacji rozwijamy oprawę, na którą składały się sektorówka wyklejana ze sreberek z namalowanym hasłem BEZGRANICZNIE ODDANI oraz sreberka, które uzupełniły kształt wzoru na płótnie. Z pewnością oprawa robiłaby większe wrażenie przy promieniach słońca, niestety tego dnia niebo przykrywały chmury. Doping z naszej strony niezły, zwłaszcza na początku spotkania. Z resztą stadionu robimy małą rozgrzewkę przed derbami, tańcząc labado i trenując przyśpiewki na dwie strony. Leci też trochę uszczypliwości dla Unii. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Falubaz Zielona Góra 11.09.2011 (półfinał)
W naszych szeregach przed derami duża mobilizacja. Za starannie przygotowaną oprawę zabieramy się już kilka dobrych dni przed meczem. Na stadionie 14 i pół tysiąca ludzi, w młynie zjawia się około 450 najzagorzalszych fanów KSSG. Wszyscy na żółto, co dało bardzo przyjemny dla oka efekt. Wieszamy fany KS STAL GORZÓW, BORN TO BE WILD i EDWARD JANCARZ. Od początku spotkania jedziemy z dobrym dopingiem, szczególnie głośno byliśmy jeszcze przed rozpoczęciem ścigania. Kolejny derbowy pojedynek, tym razem o finał tegorocznych rozgrywek, okazał się dla nas na wielu płaszczyznach pechowy. Tuż po prezentacji bierzemy się za rozwijanie oprawy. Niestety, pękają linki, na których podwieszona była jedna z sektorówek prezentująca kartę do gry z herbem Stali. Skleja się też sektorówka ukazująca panoramę Gorzowa i nie udaje się jej w pełni rozwinąć. Tymczasowo rezygnujemy więc z oprawy. Drugie podejście mamy po kilku biegach. Tym razem wszystko udaje się rozwinąć bez problemów, jednak bez wspomnianego elementu na podwieszanej siatce. Tak więc stadionowi ukazała się sektorówka z panoramą miasta, na płótnie niebo zastąpiły barwy Gorzowa, które z kolei przedłużyły szarfy na bocznych sektorach. Do tego w górę idzie dwuczęściowy transparent na kijach o treści: „W mieście nad Wartą speedway najsilniejszą kartą”. Aktywnie razem z nami dopinguje reszta zgromadzonej publiki. Na torze szykowało się ostre manto dla Falubazu, niestety, pech dosięgnął również naszych żużlowców. Po 8 biegu nad miastem przechodzi nawałnica i mecz zostaje przerwany. Bawimy się jeszcze kilkanaście minut na sektorze bez koszulek, po czym w strugach deszczu udajemy się do domów. W niedzielę pora na rewanż na południu województwa. Zawarcie1947

 

Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów 21.09.2011 (półfinał przełożony z 18.09)

W niedzielę 18 września ruszamy na południe samochodami i kilkoma autobusami. Pogoda była jednak mocno niepewna i po przybyciu na parking spadł z nieba spory deszcz. Zdążyliśmy jedynie wyjść z pojazdów i chwilę pośpiewać. Mecz zostaje przełożony (jak się okazało na drugi dzień) na środę.

 

Do Zielonej Góry wszyscy jadą przepełnieni optymizmem. Klatka gości szczelnie wypełniona, więc można stwierdzić, że na środową powtórkę wybrało się około 850 kibiców Stali. Wieszamy flagi DELEGACJA, EDWARD JANCARZ i transparent o treści „17.09.1939 - PAMIĘTAMY”. Jedziemy ze średnim dopingiem, mimo do kilka razy stadion gwiżdże. Po jednym z biegów prezentujemy symboliczną oprawę: niebieski krzyż z pasów materiału, wokół których podnosimy złote sreberka. Do tego transparent „WIARA CZYNI CUDA”.
Kolarze zawodzą na pełnej linii, nie istniejąc na torze. Po jakimś czasie jest już wiadome, że przypadnie nam walka o brąz. Pomimo wszystko nadal cały sektor dopinguje. Czas umilamy sobie wybijając z rytmu „Szkocji” drugi łuk kibiców Falubazu dzięki bębnowi. Po spotkaniu tradycyjnie swoje odczekaliśmy na opustoszałym stadionie i wracamy do domu. Zawarcie1947

 

Stal Gorzów - Apator Toruń 25.09.2011 (mecz o brązowy medal)

W młynie tego dnia ok. 270 kibiców Stali. Debiut zalicza flaga narodowa, obok której wisi jeszcze KS STAL GORZÓW. Na prezentacji rozwijamy transparent skierowany do patałachów z zagranicy: „YOU GET MONEY, WE GET SHAME - EVERY YEAR WE FEEL THE SAME”.  Doping średni z przebłyskami. Trenujemy nowe przyśpiewki z resztą stadionu i śpiewamy znane szlagiery. Ku naszemu zdziwieniu zawodnicy wręcz rozbijają Apator. Szczególnie radowała postawa Bartka Zmarzlika, który woził starych wyjadaczy jak doświadczony rutyniarz, dzięki czemu zdobył komplet punktów. Za tydzień ruszamy do Torunia walczyć o pierwsze od 2000 roku medale DMP. Zawarcie1947

 

Apator Toruń - Stal Gorzów 02.10.2011 (mecz o brązowy medal)

Do Torunia wybiera się około 600 Stalowców by razem z zawodnikami i działaczami świętować zdobycie brązowego medalu, na który przyszło nam czekać 11 lat. Z nami przybywają fany KSSG 1947, DELEGACJA oraz KS STAL GORZÓW. Mecz idzie po naszej myśli i powoli przymierzamy się do wielkiego święta nieźle dopingując, a przy okazji razem z toruńskim młynem pozdrawiając pewnego łotra, który odbywa właśnie tournee po Polsce. Praktycznie po 11 biegu wszystko jest już jasne, Stal Gorzów brązowym medalistą Drużynowych Mistrzostw Polski 2011! W górę leci trochę konfetti. Spotkanie mija bardzo szybko i po wyręczeniu medali działacze i żużlowcy Stali podchodzą pod nasz sektor. Na opustoszałej Motoarenie rozpoczyna się zabawa, chóralne śpiewy, zbijanie piątek. Po wspólnej zabawie idziemy świętować pod autokary - w górę strzelają korki od szampana, a migające stroboskopy podgrzewają atmosferę. Imprezę kontynuujemy w środkach transportu.

P.S. Specjalny apel do „ekipy” z busa, która została skrojona w Bydgoszczy podczas powrotu i wszystkich gamoniów, wywieszających barwy za okna samochodu… Może teraz nauczycie się, że na obcym terenie barw należy pilnować, a nie obnosić się z nimi bez żadnego pomyślunku. Szalik noś na szyi i nie wywieszaj go jak szmaty za oknem brudnego samochodu. Zawarcie1947


Zaloguj się, aby móc komentować!

Komentarze (0)