"Pamięć to twarda skała, wśród naszej wspólnej wiary"
20 lat temu odszedł od nas Wielki Eddy...

Edward Jancarz był, jest i pozostanie największą legendą gorzowskiej Stali i
symbolem przywiązania zawodnika do swojego klubu. Gdyby żył, dziś miałby 66 lat. Niestety, tragicznego wieczoru 11 stycznia 1992 roku Eddy został
zamordowany przez swoją żonę.
Kibice Stali, również ci młodzi, do dziś pamiętają o swoim wielkim idolu. W
2009 roku wypuściliśmy szaliki upamiętniające Jancarza. Dochód z ich
sprzedaży został przeznaczony na rehabilitację Krzysztofa Hołyńskiego. W
sezonie 2011 powstała natomiast flaga poświęcona temu wspaniałemu zawodnikowi i niestrudzonemu wojownikowi torów.
To jak ważną dla Gorzowa Eddy był postacią podkreśla jego pomnik stojący w centrum miasta, a także ulica i stadion Stali, które wzięły swą nazwę od
nazwiska Jancarza. Na przestrzeni lat kilkakrotnie organizowany był również
Memoriał Edwarda Jancarza, który nad Wartę ściągał zawodników ze ścisłej
światowej czołówki. W dniu Wszystkich Świętych w alejce, gdzie spoczął Eddy płoną setki zniczy, które zapalają mu wdzięczni gorzowianie.
Wspomnienie po Edwardzie Jancarzu jest cały czas pielęgnowane. W tych
szalonych czasach jako kibice Stali zwracajmy szczególną uwagę, by pamięć o najwybitniejszym gorzowskim zawodniku nigdy nie przeminęła.
Zawarcie1947










